Repozytoria i komunikat o subskrypcji: pierwsza niespodzianka po instalacji
Na świeżej instalacji aktualizacja kończy się błędem uwierzytelnienia i nic nie jest zepsute: domyślne repozytorium jest tym płatnym. Ten wpis omawia repozytoria, prawdziwą różnicę między nimi i niebezpieczną jednolinijkę krążącą po forach.
AtlasPVE ·
Ten wpis odpowiada na
- proxmox błąd repozytorium enterprise
- proxmox repozytorium no-subscription
- proxmox błąd 401 przy aktualizacji
- proxmox komunikat o subskrypcji
- jak zmienić repozytorium proxmox
Instalacja się kończy, pierwszą rzeczą, jaką każdy próbuje, jest aktualizacja, a odpowiedzią jest błąd uwierzytelnienia. Nic nie jest zepsute: domyślne repozytorium jest tym płatnym i oczekuje klucza subskrypcji.
Trzy repozytoria, trzy przeznaczenia
Repozytorium enterprise. Płatne, niesie pakiety testowane najdłużej. Korzystają z niego instalacje z subskrypcją.
Repozytorium bez subskrypcji. Darmowe, niesie te same pakiety. Różnica nie tkwi w zawartości, tylko w czekaniu: pakiety trafiają tu wcześniej, czyli uruchomiło je mniej osób.
Repozytorium testowe. Pakiety przedpremierowe. Istnieje do prób, a nie dla maszyny, która niesie twoją pracę.
Najczęstsze nieporozumienie brzmi tak: darmowe repozytorium nie jest obejściem, to własna, oficjalna oferta Proxmoksa. Różnicą nie jest licencja, tylko czas leżakowania.
Które wybrać
Dla maszyny, która naprawdę niesie pracę, są dwie uczciwe opcje: albo używasz repozytorium enterprise, albo używasz darmowego i sam bierzesz na siebie nawyk czekania. To drugie oznacza nieinstalowanie pakietu w chwili jego pojawienia się, odczekanie kilku dni, przeczytanie informacji o wydaniu. Po stronie płatnej sporą częścią tego, co sprzedaje ci dostawca, jest właśnie ten okres oczekiwania.
Prawdziwym niebezpieczeństwem jest mieszanie repozytoriów
Pozostawienie włączonego jednocześnie repozytorium stabilnego i testowego ściąga pakiety z rodziny, której nie zamierzałeś, a wycofanie się z tego jest trudne. Pytanie, które trzeba zadać przy włączaniu repozytorium, nie brzmi, czy działa, tylko czy właśnie decyduję, z jakiej rodziny ta maszyna będzie odtąd karmiona.
Komunikat o subskrypcji
Komunikat pojawiający się przy otwarciu panelu jest przypomnieniem, a nie ograniczeniem. Żadna funkcja nie jest wyłączana, nic nie jest spowalniane. Może cię irytować, ale nie ma skutku funkcjonalnego.
⚠️ Jednolinijka krążąca po forach
W internecie krąży gotowe polecenie do wyciszenia tego komunikatu i nie uruchamiaj go. Powód zmierzono:
To polecenie próbuje zmienić warunek w bibliotece interfejsu. Ale w używanej przez nie odmianie wyrażeń regularnych znak kreski pionowej oznacza alternatywę, a nie zwykły znak. Gdy podwójna kreska z JavaScriptu zostaje zapisana w takiej postaci, między dwoma operatorami alternatywy pojawia się pusta alternatywa, a pusta alternatywa pasuje do każdego miejsca w pliku. Wypróbowane na kopii prawdziwego pliku dało taki wynik: zmieniło się 26458 z 26458 wierszy, a liczba wystąpień false w pliku wzrosła z 558 do 26458. Administrator uruchamiający to polecenie rujnuje więc całą bibliotekę interfejsu.
Na dodatek docelowy warunek w ogóle nie mieści się w jednym wierszu; Proxmox rozkłada go na sześć. To wierszowe polecenie i tak nigdy nie mogło znaleźć właściwego miejsca.
Ogólna lekcja idzie dalej: polecenie skopiowane z forum uruchamia się na twojej maszynie z twoimi uprawnieniami i nikt nie pilnuje wyniku. Jeśli nie potrafisz przeczytać, co robi, nie uruchamiaj go na maszynie, która niesie twoją pracę.
Co robi Atlas
Atlas pozwala zmieniać repozytoria z panelu, więc decydujesz, z jakiej rodziny karmiona jest maszyna, bez edytowania plików.
Wyciszenie i przywrócenie komunikatu o subskrypcji też jest w panelu, a praca opiera się na trzech rzeczach. Używany wzorzec jest tolerancyjny wobec białych znaków, ale dokładny co do samego warunku: jeśli Proxmox zmieni formatowanie, nadal pasuje, a jeśli Proxmox faktycznie zmieni warunek, nie pasuje i wtedy nic nie jest robione. Po zapisie plik jest odczytywany i weryfikowany; jeśli oczekiwanego wyniku nie ma, kopia zostaje przywrócona. A tekst wstawiony w miejsce zmiany niesie znacznik, więc na pytanie, czy ta maszyna jest załatana, odpowiada się dokładnie, a nie na wyczucie.
Wszystkie trzy kroki wprowadzono po zmierzeniu niebezpieczeństwa powyższej jednolinijki.
Źródła
Własna dokumentacja Proxmoksa. Po angielsku i to ona ma ostatnie słowo w tej sprawie.