Nazwa serwera: wybierz ją przy instalacji, potem jej nie ruszaj

Nazwa nie jest etykietą, tylko adresem. Konfiguracja mieszka w folderze noszącym jej imię, pliki wykresów są po niej nazwane, a członkowie klastra są po niej rozpoznawani.

AtlasPVE ·

Ten wpis odpowiada na

  • proxmox zmiana nazwy hosta
  • proxmox zmieniłem nazwę hosta panel się nie ładuje
  • proxmox nazwa węzła co to jest
  • proxmox zmiana nazwy węzła w klastrze
  • proxmox puste wykresy

Wpisujesz nazwę podczas instalacji. W tamtej chwili wydaje się nieważna, bo nazwa jest zwykle etykietą.

Nie tutaj. W Proxmoksie nazwa serwera jest adresem, a zmiana jej później to praca znacznie większa, niż się spodziewasz.

Gdzie ta nazwa jest używana

Konfiguracja mieszka w folderze noszącym jej imię. Definicje twoich maszyn siedzą pod tym folderem. Zmień nazwę, a definicje zostaną pod starą.

Pliki wykresów historycznych są po niej nazwane. Zmień nazwę, a dla nowej otwiera się nowy, pusty plik. Stare dane nie są kasowane, tylko nikt już do nich nie zagląda. W panelu widzisz serwer bez przeszłości.

W klastrze członkowie są rozpoznawani po nazwie. Zmiana nazwy węzła oznacza dla klastra zniszczenie tego węzła i postawienie w jego miejsce nowego.

Certyfikaty niosą nazwę. Zmień ją, a dostaniesz ostrzeżenie przeglądarki, po czym pójdziesz szukać przyczyny.

Dlatego zmiana nazwy nie jest operacją kosmetyczną

Na pojedynczym serwerze jest to praca mozolna: trzeba przenieść konfigurację, poprzestawiać usługi, wydać nowy certyfikat.

W klastrze to, co się faktycznie robi, wcale nie jest zmianą nazwy: usuwasz węzeł z klastra i dołączasz go z powrotem pod nową nazwą. Innymi słowy to ta sama praca co zbudowanie go od nowa, tylko pod inną etykietą.

Krótko mówiąc, decyzja podjęta przy instalacji jest tą, której cofnięcie kosztuje później najwięcej. Warto poświęcić jej pięć minut namysłu.

Przy wybieraniu nazwy

Krótka i małymi literami. Nawet jeśli wpiszesz długą nazwę domeny, używana jest jej pierwsza część; pisanie reszty nic ci nie daje.

Zrób ją trwałą. Nie wkładaj do nazwy roli. Maszyna, która dziś jest serwerem kopii zapasowych, jutro może być serwerem głównym, a ty zostajesz z serwerem głównym o nazwie kopia zapasowa. To samo dotyczy pozycji w szafie, nazwy klienta, nazwy projektu: wszystkie one mogą się przenieść, maszyna nie.

Znacząca, ale neutralna. Na tyle, żeby odróżnić dwie maszyny, nie na tyle, żeby opowiedzieć historię.

Jeśli wykresy zrobiły się puste

To miejsce, w którym ten wpis zarabia na siebie. Panel działa, maszyny stoją, ale wykresy historyczne wyglądają na puste.

Pierwszym miejscem do sprawdzenia jest nazwa serwera. Jeśli nazwa i nazwa, której spodziewa się system, rozjechały się, plik wykresu nie zostaje znaleziony tam, gdzie się go szuka, i ekran wraca pusty. Nic nie zgłasza błędu, bo technicznie błędu nie ma: szukanego pliku po prostu nie ma, i tyle.

Co robi Atlas

Za tym wpisem stoi usterka w samym produkcie i warto ją opowiedzieć.

W Atlasie nazwa serwera była ustalana w pięciu osobnych miejscach, a trzy z nich niosły tę samą wadę: gdy źródło było przez moment nieosiągalne, nazwa była wymyślana. Zapisywano powszechną wartość domyślną i trzymano ją w pamięci przez całe życie procesu.

Zmierzono to i wyszły dwie rzeczy.

Pierwsza: po zapisaniu wymyślonej wartości późniejsze pojawienie się poprawnej nazwy nic nie dawało, bo sprawdzanie pamięci siedzi na samej górze. Chwilowa czkawka zamieniała się więc w trwale złą odpowiedź.

Druga, i podstępniejsza: skutek złej nazwy nie był wszędzie taki sam. Wykresy maszyn gości działały dalej, bo tamte pliki są adresowane numerem maszyny i nazwa nigdy nie jest sprawdzana. Własne wykresy serwera robiły się puste, bo ścieżka pliku zawiera nazwę. Stan serwera i lista maszyn też przestawały działać.

Objaw był więc mieszany: część wykresów pełna, część pusta. Nikt, kto patrzy na taki obraz, nie podejrzewa nazwy.

Poprawka sprowadziła się do trzech reguł. Bez wymyślania: jeśli nie wiadomo, to mówimy, że nie wiadomo. W pamięci trzymana jest tylko nazwa potwierdzona: wartość ze ścieżki zapasowej jest używana, ale nie zapisywana, więc następne wywołanie próbuje znowu. Ścieżką zapasową jest własna nazwa maszyny, bo w Proxmoksie te dwie są już tym samym.

Ogólna lekcja

W innym miejscu tej bazy wiedzy napisaliśmy: pusta odpowiedź i brak odpowiedzi to nie to samo.

Usterka tutaj jest o stopień gorsza: wstawianie wiarygodnie wyglądającej wartości domyślnej w miejsce czegoś nieznanego. Pusta lista jest przynajmniej dziwna, a dziwne rzeczy rzucają się w oczy. Wymyślona nazwa nie jest dziwna, wygląda całkiem poprawnie, więc nikt na nią nie patrzy.

A jeśli zostanie jeszcze zapisana, usterka chwilowa staje się trwała.

Da się to zapisać jako regułę: wartość domyślna jest dobra tam, gdzie naprawdę jest domyślna; tam, gdzie zastępuje nieznane, jest kłamstwem.

Źródła

Własna dokumentacja Proxmoksa. Po angielsku i to ona ma ostatnie słowo w tej sprawie.

Powiązane wpisy

Jak to wygląda wewnątrz Atlasa?

Przejdź do strony produktu